Archiwum bloga

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Rozdział II "Ania w Szpitalu"


Zniecierpliwiony Niall pyta doktora ;
-Co z nią ? Przeżyje ?
-Powinna przeżyć , ale jest w bardzo złym stanie - informuje doktor.
-Niall masz kontakt z jej rodziną ? -Pyta Zayn .
-Mam Ania miała przy sobie torebkę , a w torebce był telefon , pozwoliłem sobie poszukać kontaktów typu ; "Mama" lub "Tata" . -mówi zdenerwowany Niall .
-Zadzwoń do któregoś z rodziców -proponuje Harry .
-Nie mogę ! Nie wiem co powiedzieć ! Nie wiadomo czy przeżyje .. Co mam powiedzieć ?!-Pyta Niall .
-Przedstaw się , zapytaj się czy rozmawiasz z jej rodzicami , powiedz ,że ich córka obecnie przebywa w szpitalu jest w ciężkim stanie i powiedz żeby przyjechali do tego szpitala powiedz na jaką ulicę i w ogóle ... -Powiedział Zayn razem z Harrym .
Niall zbiera się na odwagę i dzwoni do rodziców Ani . [BIP , BIP , BIP]
Nagle głos z telefonu :
-Tak , słucham rezydencja Willen'ów w czym mogę pomóc ?!
-Dzie-dzień dobry .. Z .. tej strony N-Niall Horan .. Czy Anna Willen to pani córka ? -Jąka się Niall.
-Dzień dobry , tak to moja córka , coś się stało ?-Odpowiada mama Ani .
-Tak stało się .. Czy mogła by Pani przyjechać do szpitala na ulicy Skate 90 ?
-Jak to ?! Co się stało ?! Coś z Anią ?! Co z nią ?! -Krzyczy roztrzęsiona mama Ani .
-To nie rozmowa na telefon niech pani przyjedzie .. Opowiem pani wszystko od początku do końca ..
-Dobrze już jadę -mówi  zdenerwowana pani Willen .
Po długim czasie matka Ani przyjeżdża do szpitala ..
-Jestem ,co się stało ?











Niall spojrzał na mamę Ani i mówi :
-Kiedy rano szedłem do pracy , zauważyłem jak leżała na chodniku , podbiegłem do niej , miała głowę całą w piasku otarłem jej twarz moją koszulą , potem podciągnołem ją na ławkę i położyłem na moje kolana z myślą , że się obudzi .. Rzeczywiście się obudziła . Próbowała wstać , nie mogła . Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do szpitala , opowiedziałem historię o moim zespole Ona krzyknęła coś tam .. Nagle zemdlała , potem zadzwoniłem po kolegów a potem do Pani . Ania jest w bardzo ciężkim stanie , nawet nie wiadomo czy przeżyje ale musimy być dobrej myśli . Jeżeli będzie trzeba opłacić coś to ja to zrobię .
-O matko !  Dziękuje miły z Ciebie chłopak , ale mam pytanie ..
-Dziękuje . Jakie ?
-Dlaczego Ty to robisz ? Ty jej właściwie nie znasz .. Nawet z nią nie rozmawiałeś ..
-Chce Pani to wiedzieć ?
-Tak , chcę to wiedzieć !
-Zakochałem się w niej ! Tyle ! Jest taka piękna jej oczy .. Kiedy wyjdzie ze szpitala wyznam jej to !

1 komentarz: